Joan Miro

Joan Miro skradł moje serce, kiedy rok temu spacerowałam po Barcelonie i nagle zza areny wyłoniła mi się olbrzymia rzeźba Kobieta i Ptak – Dona i Ocell. Ta monumentalna, 22 metrowa rzeźba jest jednocześnie jedną z ostatnich prac Joana Miro – ukończona w 1982 roku, stoi w Parku Joana Miro, niedaleko Placa d’Espanya.

Joan Miro był twórcą interdyscyplinarnym, był malarzem, rzeźbiarzem, ceramikiem, tworzył też murale. Jeden z nich zdobi ściany lotniska El Prat. Mozaika autorstwa Joana Miro jest też na słynnej barcelońskiej Rambli, jednak chyba tylko ułamek procenta turystów wie, po czym chodzi. Stałam długo i uparcie, by móc jej zrobić zdjęcie, a ludzie przechodzili nie zwracając na nią najmniejszej uwagi.

Styl Joana Miro jest niepowtarzalny, jest połączeniem dziecinnych fantazji, onirycznych wizji, surrealizmu, kubizmu, łamania wszelkich ustalonych form. Nie jestem wielbicielem sztuki współczesnej, jednak jego styl uwielbiam. Jest jakaś magia w sposobie łączenia kolorów, ekspresji linii, ekspresji prostej formy rzeźb. Niestety w galerii zdjęcia można było robić tylko na tarasie, żałowałam, że nie mogłam uwiecznić większej ilości prac, a szczególnie tych, które zrobiły na mnie największe wrażenie: wielki gobelin przedstawiający kobietę, rzeźba przedstawiająca kochankowówobraz, który Miro szukając nowych form wyrazu postanowił spalić, obraz przestawiający postać przed Słońcem.

Jeśli zainteresował Cię temat Hiszpanii zapraszam do innych tekstów o tym kraju.

Spodobał Ci się post? Zostaw po sobie ślad dając lajka lub komentując. Nie przegap następnego wpisu śledząc Okiem Maleny na Facebooku. Do zobaczenia.

9 komentarzy

  1. Jak samej Barcelony nie cierpię, tak katalońskich artystów (Gaudi, Miro, Dali, Rusinol) uwielbiam. Nawet kiedyś na jakiś zajęciach z malarstwa zrobiłam kopię jednego z jego dzieł 🙂 podobają mi się jego interwencje w BCN i tak samo jak Ciebie wkurza mnie ich mała świadomość wśród odwiedzających.

    1. Ja Barcelonę uwielbiam co jest dość dziwne, bo zazwyczaj z wielkich miast uciekam dość szybko i trudno im skraść moje serce. Barcelona jest dla mnie absolutnie magicznym miejscem. Czasem mam wrażenie, że to miasto zbudowane z setek maleńkich miast całkowicie odmiennych. Uwielbiam w Barcelonie jej klimat, masę dobrego street artu, niesłychane kontrasty, różnorodność, malutkie skwerki i poczucie, że przechadzamy się po wielkiej galerii sztuki położonej na dziesiątkach kilometrów kwadratowych.

  2. Trafiłem tu tylko dlatego, że przyciągnęło mnie nazwisko Miro w tytule i się nie zawiodłem. Niesamowicie jest spotkać kogoś tak zafascynowanego jego twórczością. Pamiętam, jak sam spacerowałem po raz pierwszy Ramblą, patrząc pod nogi w poszukiwaniu „tej mozaiki”. Czasem mam wrażenie, że to jeden z ostatnich współczesnych artystów, których twórczość ogarnia jeszcze moja percepcja.

    1. Bardzo mi miło, że się nie zawiodłeś. 🙂 Ja podobnie jak Ty również „mam problem” z artystami współczesnymi i aż mnie dziwi skąd też się wzięła u mnie tak wielka fascynacja Miro. Chciałabym jeszcze kiedyś wybrać się na Majorkę i tam odwiedzić zbiór jego prac, też mają całkiem pokaźny 🙂

Dodaj komentarz