Wzgórze Srđ – panorama Dubrownika i przeklęte Lokrum

Skąd najlepiej podziwiać panoramę Dubrownika? Są dwa takie miejsca. Pierwsze z nich to punkt widokowy przy magistrali na drodze do Dubrownika od strony Cavtatu, a drugie to wzgórze Srđ. Dziś chcę Wam opowiedzieć jak się na nie dostać najszybciej, a jak najtaniej oraz o historii pewnej wyspy, którą możemy podziwiać z tego wzgórza.

Panorama Dubrownika

Dubrownik jest chyba jedynym miastem, które w myślach widzę „z góry”. Wywołuję w myślach miasta i zawsze jest to jeden lub kilka punktów, ale nigdy miasto jako całość. BarcelonaGaudi, Sarajevo – Baščaršija, Zagrzeb – Ilica, Herceg Novi – Sahat Kula, Florencja – Most Złotników, Bangkok – świątynia jutrzenki o zachodzie słońca, Volterra – ruiny amfiteatru, Luang Prabang – ściana deszczu ;-). Dubrownik? I tu zawsze przylatuje do głowy ten pocztówkowy widok starych murów miejskich, czerwonych dachów i łódek w porcie.

Jeśli zależy Wam na zdjęciu panoramy widzianej z dość bliska warto podjechać 2 km magistralą w stronę Czarnogóry. Zobaczycie zatoczkę i schody do góry. Tam można się zatrzymać. Ważne, aby pojechać tam rano, wtedy słońce nie będzie świeciło nam w obiektyw, a będzie  jeszcze za naszymi plecami. Zdjęcia robione stamtąd wyglądają tak:

panorama Dubrownika
panorama Dubrownika

Wzgórze Srđ

kolejka linowa

Na wzgórze Srđ można dostać się na trzy sposoby: samochodem, na piechotę i kolejką linową. O pierwszym nie będę się rozwodziła. Wjazd kolejką linową jest sposobem wygodnym, ale drogim. Bilet w jedną stronę kosztuje 70 kun, jeśli od razu decydujemy się na zakup biletu w dwie strony płacimy 120 kun za osobę. Aktualny cennik i rozkład znajdziecie na tej stronie. Podróż trwa zaledwie kilka minut. Od czerwca do sierpnia kolejka kursuje od 9.00 do 24.00. Kolejka linowa została otwarta w 1969 roku i była pierwszą, i jedyną tego typu atrakcją nad morzem Adriatyckim. W czasie wojny w latach ’90 wielokrotnie ostrzelana, uległa zniszczeniu. Ponownie otwarto ją w 2010 roku.

droga krzyżowa

Jeśli chcemy zaoszczędzić kilka kun, lubimy się wspinać nawet w Słońcu, albo mamy wyrzuty sumienia po zjedzeniu kolejnych kalmarów lub burka 😉 idealnym rozwiązaniem będzie pokonanie tej trasy pieszo. Wrzućcie w google maps „fort imperial trial head” i zobaczycie początek trasy. Wejście jest oddalone około 1,5 km od murów miejskich w stronę Splitu. Trasa ma 2 km. Początkowo idzie się przez las, ale potem większość drogi pokonuje się bez jakiegokolwiek cienia, więc dobrze zaopatrzyć się w wodę i coś na głowę. Po drodze mijamy stacje drogi krzyżowej. Czasem mijają nas też maniacy, którzy wbiegają na górę, a potem znowu nas mijają, bo tym razem zbiegają. Z każdym zakrętem drogi panorama robi się coraz rozleglejsza i piękniejsza.

Co robić na wzgórzu?

Twierdza Imperial

Twierdza została zbudowana w 1812 roku – jej budowa została ukończona w dzień urodzin Napoleona 15 sierpnia. Pełniła ważną, strategiczną rolę. W czasach Wojny Ojczyźnianej w latach ’90 podczas szturmu na wzgórze 6 grudnia 1991 roku rozegrała się bitwa o wzgórze Srd, która zaliczana jest do jednego z najważniejszych zwycięstw chorwackich w tej wojnie. Oblężenie Dubrownika trwało od 1 października 1991 roku do 26 maja 1992 roku. Bezlitośnie ostrzeliwano zabytkową, wpisaną w 1979 roku na listę UNESCO, starą część miasta. Zginęło wielu cywili oraz wojskowych. W Twierdzy Imperial obecnie znajduje się muzeum opowiadające tę smutną i bohaterską część historii Dubrownika. Warto tam wejść i obejrzeć mapy, projekcje filmowe, eksponaty i kolekcje zdjęć. Na zakończenie można wyjść na teras twierdzy, z którego roztacza się przepiękny widok. Wstęp nie jest drogi kosztuje około 10 kun.

Panorama Dubrownika, ale nie tylko

Ze wzgórza Srđ możemy podziwiać przepiękną panoramę na Dubrownik oraz na wyspy Elafickie, na wybrzeże w kierunku Czarnogóry, możemy też podziwiać pasmo gór w lądowej części Chorwacji.

Na samym wzgórzu oprócz muzeum jest restauracja, sklepik z pamiątkami i kilka tarasów widokowych. Warto wybrać się tam, tak aby być w okolicach zachodu Słońca, lub na godzinę przed. Wtedy światło nie jest tak ostre i mamy wiekszą szansę na dobre zdjęcia.

Ciekawostki z okolicy

  • Wzgórze Srđ porośnięte jest dębami, od których pochodzi słowiańska nazwa miasta. Dubrava to odpowiednik naszej Dąbrowy.
  • Nazwa wzgórza pochodzi od św. Sergiusza (Sv. Srđ). był on żołnierzem rzymskim i chrześcijaninem, został stracony za wiarę w III w.n.e. Święty Sergiusz był pierwszym patronem Dubrownika, od 972 roku patronem miasta jest św. Błażej (sv. Blaž nazywany w Dubrowniku sv. Vlaho). W czasie procesji 3 lutego każdego roku, nieprzerwalnie od 972 roku, biskup Dubrownika niesie relikwię św. Błażeja – dokładnie jego głowę, a wierni oddają mu hołd. Procesja jest wpisana na listę Unesco.
  • W 1935 roku na wzgórzu został zbudowany wielki kamienny krzyż w 1900 rocznicę śmierci Chrystusa na krzyżu. W czasie działań wojennych w latach ’90 krzyż został zniszczony. Obrońcy wzgórza zbudowali wielki drewniany krzyż, by pokazać mieszkańcom, że wciąż bronią twierdzy. Krzyż, który obecnie tam stoi został wzniesiony w 1997 roku. Dwa razy w roku – przed Wielkanocą i w dzień Obrońców Dubrownika 6 grudnia odbywa się droga krzyżowa na wzgórze.

Wyspa Lokrum i klątwa Benedyktynów

Ze wzgórza możemy zobaczyć przeklętą wyspę Lokrum. Wyspa należała do Benedyktynów, ale w 1798 roku decyzją generała wojsk napoleońskich zostali zmuszeni do opuszczenia wyspy, a klasztor został zamkniety. Wtedy to nocą, zakonnicy obeszli 3 razy wyspę  z zapalonymi gromnicami, które skierowane były płomieniem do dołu i kapiący wosk znaczył ich trasę. Przez cały czas głośno mówili:  Niech będzie przeklęty każdy, kto stanie się właścicielem tej wyspy. Wyspa stała się własnością monarchii Habsburgów, którzy zrobili z niej swoją letnią rezydencję. Jednak klątwa działała i wiele z osób, które spędziły tam lato umierało potem w tragicznych okolicznościach. Caryca Elżbieta chciała sprzedać wyspę Benedyktynom aby się jej pozbyć, ale oni już jej nie chcieli. Podobno arcyksiążę Franciszek Ferdynand po odwiedzeniu Sarajewa miał tam spędzić lato… Czasem można znaleźć informacje, że kto spędzi noc na wyspie Lokrum nie zobaczy już zorzy. Obecnie wyspa jest niezamieszkała i znajduje się na niej rezerwat przyrody. Warto ją odwiedzieć, bo jest prześliczna. Tylko pamiętajcie, nie spóźnijcie się na ostatnią łódkę do Dubrownika.

Jeśli zainteresował Cię temat Chorwacji – zapraszam do innych tekstów o tym kraju.

Spodobał Ci się post? Zostaw po sobie ślad dając lajka lub komentując. Nie przegap następnego wpisu śledząc Okiem Maleny na Facebooku. Do zobaczenia.

14 komentarzy

  1. Chorwacja to pierwszy kraj, który odwiedziłem z żoną, a było to w 2009r.! Zawsze będę dobrze wspominał ten wypad:) Do Dubrovnika też zajechaliśmy i mega nam się spodobał, ale na górę już nie weszliśmy. Patrząc na zdjęcia trochę żałuję, ale może kiedyś tam wrócimy…:)

  2. Cudne widoki i ciekawa historia wyspy. Być może w przyszłym roku uda mi się pojawić w Chrowacji, wtedy na sto procent będę szukała punktów widokowych 🙂

  3. Piękne miejsce i niezwykle widoki. Byłam tak blisko, a nie zaliczyłam. Dubrownik podziwiałam z góry 2 lata temu, ale z perspektywy drogi dojazdowej. W samym Dubrowniku się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Nie wyobrażam sobie, żeby będąc niedaleko, nie odwiedzić tego niesamowitego miasta.

Dodaj komentarz