Home Azja Birma w pigułce

Birma w pigułce

by Magdalena Krychowska
Birma, Mandalay

Mjanma /Birma w pigułce czyli co, gdzie,  jak i za ile. Jeśli planujecie wycieczkę do Mjanmy zapraszam na podsumowanie mojej marcowej trasy.  Znajdziecie tu aktualne informacje o wizie, cenach atrakcji, kosztach przejazdu, przykładowych noclegach i wreszcie propozycję trasy do ściągnięcia i powtórzenia 🙂

Uwaga: będzie długo i dokładnie, ale mam nadzieję, że przydatnie 🙂

A jeśli jest to Wasz pierwszy wyjazd i zastanawiacie się jak się do niego przygotować, w co i co spakować, jak wyglądają kwestie bezpieczeństwa koniecznie zerknijcie do tekstu: Azja – jak przygotować się do wyjazdu. Krótki przewodnik. 

Spis Treści:
Kiedy jechać do Birmy?
Jak zdobyć wizę do Birmy?
Mam wizę i co dalej?
Internet w Birmie
Bezpieczeństwo w Birmie
Poznaj kulturę Birmy
Pieniądze w Birmie
Trasa 21 dniowej wycieczki
Tajlandia / Birma przykładowe ceny

Kiedy jechać do Birmy?

W maju w Mjanmie rozpoczyna się pora deszczowa i trwa do końca września – jest to najmniej korzystny czas na odwiedzenie tego kraju. Wyjazd najlepiej planować od października do kwietnia. Musicie jednak pamiętać, że w marcu i kwietniu temperatury są wysokie, jeśli Wam to nie przeszkadza możecie rezerwować bilety. Ja byłam w marcu i było znośnie. Jeśli już macie termin wyjazdu czas pomyśleć o wizie do Birmy.

Jak zdobyć wizę do Birmy?

Jeśli chcecie odwiedzić Mjanmę potrzebujecie wizy. Wizę do Birmy możecie zdobyć na trzy sposoby. Niezaleznie od sposobu musicie mieć zdjęcie paszportowe, Wasz paszport musi mieć ważność min. 6 miesięcy. Turystyczna wiza jest ważna 3 miesiące od daty wyrobienia i 28 dni od daty przekroczenia granicy. Jeśli zostaniecie w Birmie dłużej za każdy dzień pobytu zapłacicie karę.

Po wizę do Berlina

W Polsce nie ma ambasady i konsulatu Birmy, dlatego jeśli chcecie mieć pamiątkę w paszporcie w postaci birmańskiej wizy musicie udać się do Niemiec, do Berlina i tak aplikować o wizę. Koszt takiej wizy to 40 Euro + przejażdżka do Berlina.

Jeśli nie chce Wam się jechać osobiście i macie w sobie duszę ryzykanta możecie wysłać swój paszport w podróż po wizę lub skorzystać z usług pośrednictwa wizowego – bez problemu znajdziecie je w internecie. Najtańsza opcja w takim pośrednictwie to 370 zł, a najszybsza 602 zł – chyba lepiej za te pieniądze zrobić sobie wycieczkę do Berlina. Jeśli chcecie zaryzykować i wysłać swój paszport na samotną wycieczkę po wizę instrukcje znajdziecie na stronie ambasady. Weźcie tylko pod uwagę, że wiza jest ważna 3 miesiące, więc na 2 miesiące przed wyjazdem wysyłacie w nieznane swój paszport – jak zginie to wyjazd macie z głowy.

Wiza birmańska w Bangkoku

Jeśli przed wylotem do Birmy planujecie spędzić kilka dni w Bangkoku możecie bez problemu tam załatwić wizę w Ambasadzie Mjanmy. Ambasada znajduje się przy ulicy 132, Sathorn Nua Road.

Aplikować o wizę możecie od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:00 do 12:00. Wizę można odebrać w godzinach od 15:30 do 16:30. Najtańsza wiza, na której wydanie czekamy 3 dni kosztowała 800 BHT (około 25$) jednak ceny poszły do góry – obecnie opcja najdroższa otrzymywana w tym samym dniu kosztuje  2150 BHT (około 65$) (jeszcze niedawno kosztowała 1600).

Plusem tej wizy jest pamiątka w paszporcie.

Wiza birmańska online

I wreszcie trzecia opcja – z roku na rok coraz wygodniejsza. Możecie aplikować o wizę do Birmy wypełniając formularz online i płacąc przelewem 50 $. Wizę dostajecie po około 3 dniach. Na stronie jest zastrzeżenie, że jeśli z jakiś powodów dostaniecie odmowę, to opłata nie jest zwracana.

Co ważne – jeszcze nie dawno wiza online miała spore ograniczenia, ponieważ była ważna tylko na dwóch lotniskach – w Mandalay i w Rangunie. Obecnie przy użyciu tej wizy możecie przekroczyć granicę Mjanmy w 6 miejscach:

  • Lotniska:  Yangon, Mandalay, Nay Pyi Taw
  • Lądowe przejścia graniczne:  Tachileik, Myawaddy, Kawthaung

Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie: evisa.moip.gov.mm. Jedyny minus tej opcji to jej forma – macie po prostu wydruk online i oprócz stempli wjazdowych i wyjazdowych zero śladu w paszporcie.

Mam wizę i co dalej?

jeśli już macie za sobą dwa pierwsze kroki czyli zakup biletów i zdobycie wizy do Birmy czas zacząć planować podróż. Poniżej znajdziecie rozpisaną moją trasę, ale nim ją prześledzicie jeszcze kilka informacji praktycznych.

Internet w Birmie

Jeśli jadąc do Birmy chcecie polegać na hotelowym wifi, to weźcie z sobą również herbatę z melisy, może się przydać, gdy będziecie próbowali skomunikować się ze światem. Czy zatem jesteście skazani na brak komunikacji? Absolutnie nie.

LTE w Birmie śmiga czasem lepiej niż u nas. Pierwsza rzecz jaką zrobicie na lotnisku to udajcie się do punktu sprzedającego karty SIM. Ja korzystałam z internetu z sieci Telenor i był świetny. Nie kupowałam specjalnej oferty dla turystów (tourist sim) – kosztuje 15000 kyat. Kupiłam nowy numer za 1500 kyat i doładowanie za 5000 kyat (minimalne doładowanie to 3000 kyat). W sumie cała operacja kosztowała mnie niecałe 6 $. Dobrze jak poprosicie w sklepie aby wszystko Wam ustawili.

Bezpieczeństwo w Birmie

Przed wyjazdem do Birmy sprawdźcie jak wygląda kwestia bezpieczeństwa w regionie, który chcecie odwiedzić.

Obecnie źle się dzieje w stanie Rakhine (Arakan) – jest to region zamieszkiwany przez grupę etniczną Rohigya – czyli Muzułmanów mających swoje korzenie w graniczącym z Birmą Bangladeszu. Sytuacja jest tak zaogniona, że coraz częściej słychać głosy aby odebrać pokojową nagrodę Nobla premier Birmy Aung San Suu Kyi. Sytuacja jest o tyle paradoksalna, że Aung San Suu Kyi, która jest oskarżana o przymykanie oczy na czystki etniczne, wiele lat spędziła w areszcie domowym za walkę z juntą oraz o prawa człowieka w Birmie.

Poznaj kulturę Birmy

Mjanma to kraj niesłychanie otwartych i pomocnych ludzi. Pamiętaj, że jesteś tam gościem, więc staraj się postępować zgodnie z ich regułami. W Birmie wiele rzeczy może Cię zaskoczyć – choćby to, że mężczyźni chodzą w spódnicach, wszyscy mają pomalowane twarze i kierowca siedzi z prawej strony auta w ruchu prawostronnym. Więcej o zaskakującym obliczu Birmy przeczytasz w poście Birma- tanaka, betel i tysiące pagód.

Pieniądze w Birmie

Do Birmy najlepiej zabrać z sobą dolary. Krążą różne wersje wydarzeń a propos akceptowalnego stanu banknotów. Dużo zależy od widzimisię przyjmującego pieniądze. Zdarza się, że pomięty i zniszczony banknot nie zostanie uznany – co nie oznacza, że w innym miejscu ktoś nie przyjmie go bez zmrużenia oka. Dla bezpieczeństwa starajcie się mieć banknoty w dobrym stanie – jednak dobry stan nie oznacza banknotów nowych, bez śladów użytkowania. Ważne aby nie były przedarte, popisane i mocno pogniecione.

W hotelach preferowana jest płatność w dolarach, w innych miejscach płaci się w kyatach. Z uwagi na najbardziej korzystny kurs banknotów 100 dolarowych mniejsze nominały dobrze zostawić na opłacenie hoteli lub np. trekingu.

Przydatne linki

  • bilety autobusowe online – nie mam pojęcia czy można zaufać – jakaś nowość, jeśli wypróbujecie dajcie koniecznie znać w komentarzach czy to hit czy kit.
  • go Myanmar – fajna stronka, znajdziecie tam różne połączenia między miastami, przydatna w planowaniu trasy, przetestowana 😉

Bangkok – Mandalay – Bagan – Kalaw – Inle Lake – Ngwe Saung – Rangun – Bangkok

Czas trwania: 22 dni

przelicznik (na 1.10.2017):

    • 1 USD =1,363.65 MMK (birmańskich kyat)
    • 1 USD =33.3201 THB (tajskich batów)

dzień 1  – wylot z Warszawy do BKK

Jeśli zaplanujecie wyjazd z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem podróż z Warszawy do Bangkoku nie zajmie Wam więcej niż 21 h w cenie np. 1740 zł (koszt biletu – promocja Qataru: zniżka za wczesny booking + ilość osób, jeśli uzbierałabym 8 cena biletu spadała do około 1400 zł). Jeśli nie widzicie korzystnych ofert zerknijcie na lotniska, z którymi łatwo się skomunikować takie jak Kijów, Praga, Londyn, Mediolan itp.

Jeśli nie przeraża Was lot trwający 40 h i kilka przesiadek  po drodze znajdziecie naprawdę dużo tanich połączeń do BKK.

Jeśli lecicie katarskimi liniami lotniczymi rozważcie opcję dłuższego pobytu “na lotnisku” i możliwości skorzystania z wycieczki po stolicy Kataru organizowanej przez lotnisko i katarską izbę turystyki. Informacje jak to zorganizować i co możecie zobaczyć znajdziecie w poście Doha – katarski zawrót głowy w pigułce i pośpiechu.

Katar, Doha, Muzeum Sztuki Islamskiej

Katar, Doha, Muzeum Sztuki Islamskiej

dzień 2 przylot do BKK

Słów parę dla nowicjuszy – lecąc do BKK dobrze mieć z sobą długopis i przygotowane dane noclegu – na pokładzie samolotu dostaniecie do wypełnienia wnioski wizowe.

Wylądujecie na lotnisku Suvarnabhumi, a do Birmy zapewne będziecie lecieć liniami Air Asia z lotniska  Don Muang. Między lotniskami zorganizowany jest darmowy transfer – rozkład znajdziecie tu KLIK.

Nocleg dobrze zarezerwować tuż przy drugim lotnisku. Polecam Wam Don Muang Hotel by Thipmansion – znajduje się niedaleko lotniska. Hotel kosztował 1150 BHT / 3 osoby, a bus na lotnisko 30 BHT/ osobę.

dzień 3 wylot do Birmy / Mandalay

Bilet do Birmy liniami Air Asia kosztował nas ok. 83 $ / osobę. O 12:45 postawiłam stopę na birmańskiej ziemi. Nie miałam zarezerwowanego noclegu. Zaznaczyłam tylko ulice w Mandalay, które są “zagłębiem hotelowym”. Jest to miejsce położone między ulicami: 23 a 26 oraz 83 a 84. Wybraliśmy Royal Guest House.  Kosztował 25$ / 3 osoby / 1 noc + śniadanie.

dzień 4 – 5 Mandalay

Jak zwiedzać Mandalay? Jeśli macie do dyspozycji niecałe 3 dni i chcecie zobaczyć jak najwięcej to możecie pomysleć o taksówkach. Taksówkę wynajmujecie na cały dzień – a jak się dogadacie na cały pobyt. Plusem jest brak straty czasu na błądzenie i poszukiwanie, minusem pojawianie się czasem w miejscach mega komercyjnych. Generalnie to jest chyba naprawdę najlepsza opcja na 2 dni w Mandalay. Jeśli jesteście sami możecie wynająć taksówkę – skuter. Jakie są orientacyjne koszta?

  • dzień pierwszy: 35.000 kyat (Sagaing, Inwa, U bein bridge)
  • dzień 2: 24 kyat (port Mandalay, oczekiwanie aż wrócimy z Mingun, Mahamuni Buddha, pracownia złotych listków, pałac królewski, Shwe Nandaw Kyaung (tekowa świątynia) , Sandar Mu ni Pagoda, Mandalay Hill )
  • dzień 3: 20.000 kyat (Kyaung shwe in bin, targ jadeitów, autobus do Bagan)

Dokładny plan zwiedzania przeczytacie w poście → Mandalaj w trzy dni – plan zwiedzania oraz →Inwa, sikong i amarapura – dawne stolice Birmy

dzień 6 w drodze do Bagan

Bilet do Bagan z Mandalay lokalnym busem kosztuje 9.000 kyat. W bagan płacicie opłate za przebywanie na terytorium obszaru historycznego Bagan – wynosi ona 25.000 kyat. Zachowajcie bilecik z sobą podczas całego pobytu, bo nigdy nie wiadomo kiedy Was o niego poproszą.

Noclegi najlepiej rezerwować w miejscowości Nyaung jest taniej niż w Bagan. Wybrałam hotel Shwe Nadi Guest House. Nocleg kosztował 30 $/ 3 osoby / 1 noc + śniadanie i był okazyjny. Warunki w hoteliku całkiem przyjemne. Łazienki nie są w pokojach, ale to nie stwarza problemu.

dzień 7 – 8 Bagan

W hotelu macie wypożyczalnie skuterów i rowerów. Ja korzystałam z wypożyczalni na przeciwko (rower był ciut większy ). Koszt wypożyczenia roweru to ok. 2000 kyat, skuter dla 2 osób kosztuje 7.000 kyat.

A Bagan oprócz kosztów samego pobytu zapłacicie dodatkowo za wstęp do pałacu królewskiego oraz Muzeum Archeologicznego – oba wstępy kosztują po 5.000 kyat.

Dokładne informacje znajdziesz w poscie →Bagan na rowerze – co zobaczyć w dawnej stolicy Birmy?

dzień 9 Bagan / Kalaw droga

Koszt autobusu do Kalaw to 11.000 kyat. Droga zajmie Wam około 8 godzin. Noclegu w Kalaw szukaliśmy po przyjeździe. Znaleźliśmy pokój 3 osobowy za 30.000 kyat. Jeśli chcecie zarezerwwać nocleg z wyprzedzeniem znajdziecie go TU [KLIK].

dzień 10 – 11 Kalaw Trekking

W poszukiwaniu fajnego trekingu zeszliśmy wszystkie agencje z Kalaw – najfajniejszą i najbardziej kompetentną opcją wydała nam się Green Discovery. Znajdziecie ją na ulicy Kone Thae. Za dwudniowy treking dla trzech osób wokół Kalaw zapłaciliśmy 18 $/ osobę/ dzień. To tylko jedna z możliwych opcji treku oferowana przez tę agencję. Przewodnik super mówił po angielsku, a nocleg był w wiosce, w której byliśmy jedynymi turystami. Polecam Wam z całego serca.

Jesli podobnie jak ja będziecie mieli dosyć birmańskiego jedzenia polecam Wam pójść do nepalskiej knajpy w Kalaw (Everest Nepali Food Center). Wspaniałe jedzenie i wreszcie przestało mnie mulić w żołądku. Mam też dobrą wiadomość – od teraz zaczyna się ok kuchnia w Birmie.

dzień 12 – 13 Nyaung Shwe (Inle Lake)

Dnia 11 było wielkie łapanie czegokolwiek do Nyaung Shwe. I okazało się wielką porażką. Wszyscy nagle przestawali jechać w tamtym kierunku i wskazywali na taksówki. Wyglądało to na jedną wielką zmowę. Z perspektywy czasu wzięłabym zaprzyjaźnionego przewodnika za duchy i poprosiła o pomoc w znalezieniu transportu. W każdym razie za taksówkę po długich negocjacjach zapłaciliśmy 21.000 kyat. 

Hotel Gold Star w Nyaung Shwe kosztował nas 35 $ / 3 osoby / noc + śniadanie.

Pierwszego dnia zwiedzaliśmy Inle Lake łodzią i było to mega turystyczne i męczące – zresztą przeczytajcie sami: Smutek nad Inle Lake. Wycieczka kosztowała nas 18.000 kyat / 3 osoby – oczywiście po negocjacjach.

Drugi dzień był już o niebo fajniejszy – wypożyczyłam rower (2.000 kyat/ dzień) i objechałam pobliskie tereny – możecie tam znaleźć między innymi winnicę na wzgórzu z widokiem na Inle, zapakować się na łódkę z rowerem i przepłynąć jezioro. O całym dniu przeczytacie w poście: Nyaung Shwe i okolice Inle Lake rowerem Po południu wyjazd nad morze.

Inle Lake

dzień 14 – 16  Ngwe Saung 

Z Nyaung Shwe do Rangunu najlepiej wyjechać wieczornym autobusem. Kosztuje on 20.000 kyat. My płaciliśmy 14.000 ale tak naprawdę to  cholera wie dlaczego, podejrzewamy, że sprzedano nam nie istniejące już miejsca 😉 Autobus był mega nowoczesny, super hiper – tylko nie miał pasów bezpieczeństwa – przy sposobie jazdy kierowcy był to pewien mankament (jeśli czytaliście już post Birma kraina tanaki, betelu to wiecie o czym piszę 😉

Droga zajmuje niebotyczną ilość czasu. Spod hotelu w Nyaung Shwe wyjechaliśmy około 17:30, a nad morzem byliśmy około 15:00. 21,5 godziny – 811 km.

Do Rangunu przybywacie około 7:00 na dworzec Aung Mingala Highway Station. Żeby dojechać nad morze musicie być na dworcu autobusowym Dagon Ayeyar o 7:00 (sick!). Od tego dworca dzieli Was jazda taxi, która ze względu na mega korki trwa około 1 godzinę i kosztuje 10.000 kyat. Autobus nad morze kosztuje 10.000 kyat. Wg. rozkładu sa trzy: 6,00, 7:30 i ostatni o 21:00. Przy odrobinie szczęścia znalazł się też pozarozkładowy o 8:00.

Nocleg polecam Wam w bungalowach Forest Resort nie daleko plaży – cena to 22$ za domek.

Więcej o pobycie nad morzem przeczytacie w poście Ngwe Saung.

dzień 17 – droga na Rangun

Znad morza do Rangunu kursuje tylko jeden autobus o 8:00 rano i kosztuje 10.000 kyat. W Rangunie zatrzymaliśmy się w hotelu Agga Youth Hotel kosztował nas 35 $/ 3 osoby / 1 dobę + śniadanie. Jego plusem jest to, że położony jest w centrum i w sumie wszędzie można dojść na piechotę. Dodatkowo oferuje usługę pralni i transfer na lotnisko. Taksówka na lotnisko kosztuje 9.000 kyat.

dzień 18 Rangun

Zwiedzanie Rangunu.

dzień 19 Rangun / Bangkok

Lot powrotny kosztował nas około 62 $ / osobę.

dzień 20 – 21 Bangkok

W Bangkoku jak zwykłe zarezerwowałam nocleg w hotelu Happio. Luksusów tam nie ma, ale w momencie poszukiwania noclegu ten hotel zawsze wychodzi najkorzystniej. Jest w dobrym miejscu, stosunkowo cichym. W sam raz na dwa noclegi i w nogi 😉 Jeśli planujecie nocleg w Bangkoku nie rezerwujcie bezpośrednio na ulicy Khao San Road. Zarezerwujcie w okolicach ulicy Soi Ram Butri. Jest kolosalna róznica. Spokój, cisza, chill, pełno knajpek, hosteli, ale nie ma szalonej atmosfery, czasem rodem z Sodomy i Gomory, która panuje na samym Khao Sanie.

Co można zrobić będąc dwa dni w BKK?

  • zwiedzić m.in: Pałac Królewski i świątynię Szmaragdowego Buddy, leżącego Buddę i Wat Pho, Wat Arun czyli świątynię jutrzenki, Golden Mountain, Chinatown.
Silom Thai Cooking School

Silom Thai Cooking School

dzień 22

Lądowanie w Polsce.

Rangun

Rangun

Birma Podsumowanie:

  • koszty noclegów w Birmie: ok. 175 $ na osobę (650 zł)
  • koszty przelotów i przejazdów: ok. 2500 zł na osobę (przy założeniu 1700 zł za bilet do BKK, reszta cen jak w tekście)
  • wiza: 50 $

przykładowe ceny atrakcji (1000 kyat = 2,69 zł):

  • Mandalay:
    • bilet łączony Inwa / Mandalay:  10.000 kyat (można kupić w Inwie lub w Mandalaj w pałacu królewskim)
    • łódka do Mingun: 5.000 kyat
    • wstęp do Mingun: 5.000 kyat
    • Mandalay Hill: 1.000 kyat
    • targ jadeitów: 1000 kyat
    • 3 dniowe zwiedzanie Manadalay z kierowcą: 79.000 kyat
  • Bagan:
    • wypożyczenie roweru w Birmie: 2.000 kyat (ceny wahają się od 1500 do 5.000)/ dzień (5,56zł)
    • wypożyczenie dwuosobowego e-bike w Bagan: 7.000 kyat
    • wjazd na teren Bagan: 25.000 kyat
    • muzeum archeologiczne: 5.000 kyat
    • pałac królewski: 5.000 kyat
  • Kalaw:
    • dwudniowy treking : 18 $ (cena przy 3 osobach)
  • Inle Lake:
    • wjazd na teren Inle Lake: 10 $
    • zwiedzanie łódką Inle Lake: 18.000 kyat (cena wyjściowa 25.000 kyat)
    • wypożyczenie roweru: 2.000 kyat
    • przeprawa z rowerem na drugą stronę jeziora: 5.000 kyat
  • Ngwe Saung:
    • wycieczka na snoorkeling: 25.000 kyat
    • motorowa taksówka: 1.000 kyat
  • Rangun:
    • Shwedagon Pagoda: 8.000 kyat
    • Sule Pagoda: 3.000 kyat
    • Botahtaung Pagoda: 6.000 kyat

przykładowe ceny w Birmie:

  • woda: ok. 400 kyat / 1 litr
  • kokos: 1000 / 1500 kyat
  • danie w nepalskiej knajpce w Kalaw: 4.000 kyat
  • gin: 2.000 kyat
  • fajki: 800 kyat
  • kukurydza: 200 kyat
  • ośmiornica w tempurze nad morzem: 4.000 kyat
  • sok ananasowy nad morzem: 1.300 kyat
  • sajgonki: 1500 kyat
okolice Inle Lake

okolice Inle Lake

 

Jeśli uważacie post za pomocny będzie mi bardzo miło gdy dokonując rezerwacji wejdziecie na booking przez któryś z zamieszczonych linków – dostanę mini prowizję od Bookingu. Kolejny grosik na dalsze podróże i zbieranie dla Was informacji 😉 

Szczegółowe opisy miejsc wspomnianych w poscie znajdziecie w kategorii: Birma oraz Tajlandia.

Jeśli uważasz post za przydatny będzie mi miło jak podasz go dalej i skomentujesz 🙂

Zapraszam Cię też do polubienia mojego FP na Facebooku  oraz profilu na Instagramie, gdzie kilka razy w tygodniu pojawiają się zdjęcia z podróży.

Do zobaczenia.

18 komentarzy

Może Cię również zainteresować:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

18 komentarzy

Grzegorz 10 kwietnia 2019 - 16:30

Widziałem na stronie ambasady Birmy w Tajlandii, że od marca cena za wizę w internecie jest taka sama jak u nich.

Reply
Magdalena Krychowska 11 kwietnia 2019 - 23:36

Bardzo cenna informacja. Dziękuję bardzo.

Reply
Marcin 24 grudnia 2018 - 02:09

przepraszam, ale jaka wiza do Tajlandii?
Od 2011 Polacy wjeżdżają do Tajlandii bez wiz.
Doha – fajne miejsce, ale po 4 godzinach widziało się wszystko co warto zobaczyć, potem nuda.
I tylko w okresie od listopada do kwietnia, potem jest nie do wytrzymania – gorąco i wilgotnie.

Reply
Magdalena Krychowska 25 grudnia 2018 - 13:27

W poscie piszę o tym jak wyrobić wizę do Birmy /Mjanmy , a nie do Tajlandii 🙂 Bo tu masz rację – jeśli podróżuje się po Tajlandii krócej niż 30 dni i w celach turystycznych wiza nie jest wymagana.

Reply
Bagan na rowerze - co zobaczyć w dawnej stolicy Birmy? 12 grudnia 2017 - 22:23

[…] lub z Rangunu. Ja do Baganu jechałam z Mandalay (całą moją trasę znajdziecie w poscie: Birma w pigułce). Bilet kosztował 9.000 kyat, a droga zajęła około 7 godzin. Nie był to duży turystyczny […]

Reply
Kasia 29 listopada 2017 - 16:02

świetne porady, idealnie sprawdzaja się w realu gdzie teraz spędzam czas. Trochę krótko,bo tylko 2 tyg i plan trochę trzeba było okroic. Ciągle śledzę , trochę brakowało mi reszty opisów z tzw . postów w przygotowaniu. Ale daliśmy radę
I gorąco polecamy ten piekny, jeszcze dość dziki, bardzo biedny kraj. Świetne miejsce na spojrzenie inaczej na świat w którym żyjemy i w jakich warunkach żyjemy. Obecnie jesteśmy w Yangoon i na razie trochę zawiedzeni … ale jeszcze chwila przed nami. Także może nasze opinie się zmienią.
Pozdrawiamy z Mjanmy.

Reply
Mmalena 29 listopada 2017 - 16:30

Dziękuję za przemiłe słowa 🙂 Bardzo się ciesze, że post jest przydatny i co najważniejsze sprawdza się na miejscu 🙂 Po takich komentarzach ma się podwójny zapał do pisania. Niestety nie wyrobiłam planowo ze wszystkimi postami, ale dzielę czas pomiędzy pracę, podróże i bloga… a jeszcze kiedyś trzeba spać itd 😀 Jak macie jakieś pytania odzywajcie się na FB lub piszcie maila 🙂

Reply
Antonina 30 października 2017 - 14:53

Jaaaaki porządny post! Uwielbiam takie, prawdziwa kopalnia wiedzy ( z pierwszej ręki!) Do Birmy się na razie na pewno nie wybieram, ale kto wie? Jak się nadarzy okazja to na pewno wrócę do Twojego wpisu! 🙂

Reply
Joanna 30 października 2017 - 13:39

Podoba mi się. Wszystko tak szczegółowo opisane. Bardzo dobre zestawienie 🙂

Reply
Karolina Paduszyńska (Fazah) 8 października 2017 - 18:18

To zupełnie inny świat, kultura, potrawy, wszystko jest inne 🙂 Na pewno warto to wszystko zobaczyć 🙂 Dla kuchni na pewno!: )

Reply
Karolina 7 października 2017 - 09:25

Wow! Ale szczegółowy wpis! Na pewno przyda się wszystkim osobom planującym podróż do Birmy! 🙂

Reply
Studnia Miodu 6 października 2017 - 20:37

Zdjęcie Rangun przypomniało mi Kathmandu – te kable! Wszędzie plątanina kabli! Piekło elektryka 😉

Reply
Agnieszka | Australove 5 października 2017 - 23:30

Kierowcy, którzy siedzą z prawej strony samochodu w ruchu prawostronnym? Ooo! Takiego połączenia jeszcze nie znałam!

Reply
Mmalena 5 października 2017 - 23:34

Ja poznałam i nie powiem, że polubiłam 😉 Zawsze ze złej strony szukałam drzwi autobusu albo siedzenia pasażera w taxi 😉

Reply
Joanna Ejsmont Lisowska 5 października 2017 - 21:03

hej, a jak z kwestią szczepień? Czy przypadkiem nie jest to teren malaryczny?

Reply
Mmalena 5 października 2017 - 23:32

Owszem część Birmy jest malaryczna, ale na malarię narazie nie ma szczepionki. Można brać leki antymalaryczne, które nie dają 100% pewności, albo dobrze chronić się przed komarami. Temat szczepień poruszałam w poradniku jak ogarnąć wyjazd do Azji, ale w sumie masz rację i tu powinna być wzmianka, albo chociaż link 🙂 Ja miałam standardowe szczepienia WZW A i B, dur, błonica i tężec. Decyzję o szczepieniach / lekach antymalarycznych najlepiej podejmować po wizycie w instytucie medycyny tropikalnej.

Reply
Monika Kilijańska 4 października 2017 - 17:50

Jak tam ślicznie. I ta lekcja kuchni tajskiej, super pomysł.

Reply
Animatorka ARTnusia 4 października 2017 - 17:44

Bardzo fajna cala rozpiska cenowa, daje to glebszy obraz odwiedzanego miejsca.

Reply

Ta strona korzysta z plików cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu i prowadzić działania marketingowe. Czy wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności

Polityka Prywatności
Close
%d bloggers like this: