Home Variamyśli i historie Czy wstyd przed lataniem „flygskam” jest uzasadniony czy to tylko eko-manipulacja? 

Czy wstyd przed lataniem „flygskam” jest uzasadniony czy to tylko eko-manipulacja? 

by Magdalena Krychowska
0 komentarz

Tytułem wstępu o śladzie weglowym

Podróże dodają mi skrzydeł i nie wyobrażam sobie życia bez nich, jednocześnie ciągle mam świadomość, że mój styl życia wpływa na klimat. Jestem asesorką systemu BREEAM i Audytorką oceny budynków Zielony Dom – troska o klimat, zrównoważony rozwój i świadomość ekologiczna są dla mnie niezwykle istotne – zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. 

Postanowiłam dziś posiedzieć trochę w różnych wyszukiwarkach i opisać Ci jak wybór środka transportu wpływa na pozostawiony ślad węglowy, a także ile drzew trzeba posadzić, aby zneutralizować Twoją podróż. Artykuł powstał we współpracy z Omio.com. – portalem, na którym wyszukasz i zarezerwujesz bilety na pociąg, autobus, prom lub samolot. Wyrusz ze mną w tę podróż i dowiedz się nieco więcej o śladzie węglowym i emisji CO2.

Flygskam – eko-pranie mózgu czy rzeczywisty powód do wstydu?

Jeśli podobnie jak ja interesujesz się sposobami na zrównoważone życie, na pewno natrafiłaś już na pojęcie flygskam – czyli wstydu związanego z lataniem samolotem. Dużo się o tym pisze, ale dziwi mnie dlaczego nie pisze się tyle samo o wstydzie związanym z podróżowaniem autem w pojedynkę lub nawet w dwie osoby, wstydzie związanym ze spędzaniem czasu wolnego na motorówce lub na skuterze wodnym albo chociażby jazda motocyklem.

Oczywiście pewnym faktom nie da się zaprzeczyć … jednak …

Wiesz co to jest greenwashing? To ekologiczne pranie mózgu, eko-ściema. Wielokrotnie padamy jego ofiarą i mając najlepsze intencje tak naprawdę ulegamy trendom stworzonym przez marki, specjalistów od marketingu. Pierwszy lepszy przykład to plastikowe słomki. 

Tymczasem produkcja słomek papierowych wcale nie jest taka eko, jakbyśmy chcieli. Produkt z papieru obecnie jest około pięć razy droższy w produkcji niż wersja z plastiku. Dzieje się tak, ponieważ sprzęt używany do ich produkcji jest mniej wydajny. W procesie produkcyjnym jedna maszyna jest w stanie uzyskać ok. 200 słomek na minutę, a urządzenia wykorzystujące plastik wytłaczają ich nawet 10 razy więcej!

Eliminowany jest szkodliwy surowiec, ale zapominamy o innych składowych – energii (mniej wydajna produkcja zwiększa wykorzystanie energii), pracownikach, zużyciu materiałów… Wszystko to przyczynia się do zwiększenia śladu węglowego.

[https://subiektywnieofinansach.pl/papierowe-slomki-dobry-pomysl-czy-greenwashing/ – przeczytaj proszę cały artykuł]

Oczywiście, że nie używam plastikowych słomek, oczywiście mam i noszę z sobą słomki stalowe, ale na Boga, nie ocalimy oceanów i klimatu wdrażając tylko to. Coraz częściej mam wrażenie, że nasze dobre intencje są sterowane przez plany marketingowe i modę. Coraz mniej osób weryfikuje dane i sprawdza czy naprawdę wdrożenie danej zmiany przyniesie zmiany w globalnym ujęciu. I nie zrozumcie mnie źle, ja jak najbardziej popieram używanie metalowych słomek, noszenie z sobą sztućców, używanie wielorazowych toreb, segregację śmieci, używanie eko-tkanin i eko-chemii itp. itd., jednak widzę też, że jeśli my, zwyczajni ludzie wdrożymy te wszystkie zmiany, a kilka majętnych osób będzie dalej podróżowała w pojedynkę odrzutowcami, wybierała się w kosmos, a korporacje produkujące megatony odpadów nie zmienią swojej polityki nasze starania zdadzą się na nic. 

Dlatego też robię swoje, żyję najbardziej jak umiem ekologicznie i staram się uświadamiać ludzi wokół mnie, ale też nie piętnuję kogoś kto poda mi plastikową słomkę, albo weźmie plastikową reklamówkę i nie popadam w obsesję gdy wsiadam do samolotu. A co to ma wspólnego ze wstydem związanym z lataniem? Ano tylko tyle, że w pewnych warunkach rezygnując z samolotu i wybierając podróż autem możemy paradoksalnie zwiększyć ślad węglowy jaki zostawi nasza podróż.

Flying shaming – czy naprawdę mam powód do wstydu?

Już od dłuższego czasu miałam wrażenie, że ktoś próbuje mnie zmanipulować, że cały świat uwziął się na samoloty i próbuje z nich zrobić przyczynę wszelkiego zła. A ja nie lubię wierzyć w nic a priori. Jeśli mi się coś mówi, powtarza i tłucze do łba, to postanawiam to sprawdzić, rozłożyć na czynniki pierwsze i dokładnie prześwietlić. I oto nadarzyła się cudna okazja. Dostałam propozycję napisania artykułu o portalu, w którym rezerwujemy transport, również loty. Myślałam sobie nad tematem współpracy, aby nie był dla Ciebie tylko nachalną reklama portalu omio.com, pasował do tematyki malenowego spojrzenia na świat i jeszcze nas wszystkich poedukował. I heureka – auto osobowe vs komunikacja zbiorowa. Tadam. Mamy to. Powiem szczerze – wyniki mnie samą zaskoczyły, myślałam, że samoloty wyjdą dużo, ale to dużo gorzej, a osobówki dużo lepiej. Jezu, czy zaraz zjedzą mnie ekolodzy? 

Nie jedź samotnie na wakacje autem – dobrze się zastanów nim wyruszysz we dwójkę. 

Na potrzeby tego artykułu policzyłam ślad węglowy jaki zostawiła moja zeszłoroczna podróż. Plan podróży wyglądał następująco – poleciałam do Barcelony, potem do Porto. Portugalię przejechałam przy użyciu autobusów i kolei, dalej wróciłam samolotem z Faro do Barcelony, pojechałam pociągiem do Tarragony a na koniec wróciłam pociągiem do Barcelony i samolotem do Gdańska. W sumie pokonałam 8183 km – dane na podstawie tras samochodem wygenerowanych na google maps. 

Moja podróż w zaokrągleniu wygenerowała 0,84 tony CO2, gdybym tę samą trasę postanowiła pokonać samochodem hybrydowym wygenerowałabym 1,32 tony CO2, jadąc średnim autem benzynowym 1,94, a dieslem już 2,2. Gdybym pokonała wszystkie trasy autobusem byłoby zdecydowanie najkorzystniej – 0,29 tony, a pociągiem 0,57 (choć to jest założenie bardzo teoretyczne przeliczające tylko liczbę km na środek transportu). (dane z kalkulatora: https://native.eco/for-individuals/calculators/ ) Dziwią Cię te wyniki i z niedowierzaniem kiwasz głową? To zobacz proszę ile gramów CO2 wytwarzasz podróżując różnymi środkami transportu:

środek transportuwyprodukowany CO2 w przeliczeniu na 1 pasażera na 1 km
krótki lot (lot wewnątrzkrajowy)255g
średni samochód benzynowy192g
średni samochód diesel171g
średni lot (lot między dwoma krajami)156g
długodystansowy lot (lot na dystans powyżej 3.700 km )150g
autobus 105g
średni motocykl103g
auto osobowe benzynowe z 2 pasażerami96g
średnie auto elektryczne53g
koleje41g
promy19g
koleje międzynarodowe6g
źródło: https://www.visualcapitalist.com/comparing-the-carbon-footprint-of-transportation-options/

Podróż autem – drożej, wolniej, mniej ekologicznie 

Czy chcę teraz powiedzieć, że podróż autem to zło? Nie. Zdecydowanie nie. Chciałabym, aby ten artykuł otworzył Ci oczy i raz jeszcze ukazał, że sposób prezentacji faktów wpływa na ich postrzeganie. Zawsze trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników – jaki jest silnik auta, ile osób w nim jedzie, jakie paliwo zużywa – i podobnie z samolotami – są loty mniej i bardziej szkodliwe ekologicznie. Jako przykład dość wybiórczej prezentacji faktów przedstawię Ci artykuł jednego z portali plotkarskich o podróżach gwiazd: Jaki ślad węglowy jest emitowany podczas lotów w ulubione kierunki gwiazd? Sprawdziliśmy

 Portal postanowił prześledzić jaki ślad węglowy zostawiają gwiazdy … – nie zrobił tylko jednego, nie porównał tego ze śladem węglowym wygenerowanym przez tę samą podróż przy użyciu innych środków transportu, pominął też fakt czy gwiazda udawała się w podróż sama czy też z rodziną itp, itd. Prześledziłam kilka tras i zabrakło mi przede wszystkim linku do użytego kalkulatora, bo mnie wyszły zdecydowanie niższe wyniki, dodatkowo przyrównałam te wyniki do podróży autem hybrydowym – i o dziwo zakładając, że była to podróż w pojedynkę to wyniki emisji CO2 są bardzo zbliżone, lub nawet korzystniejsze przy locie samolotem (oczywiście zakładając, że był wypełniony w dużym %). 

 trasaślad węglowy wg portaluślad węglowy wg kalkulatoraślad auta
celebryta 1gdansk – Frankfurt Frankfurt -Rovinj 0,43=0,14+0,11=0,250,240,17+0,16=0,33
celebryta 2walencja warszawa0,60,350,43
celebryta 3Dubaj1,160,671,01
celebryta 4warszawa mediolan0,320,190,24
celebryta 5warszawa szczecin0,120,120,09

Czy patrząc na te dane nadal rozumiesz jaki był cel tego artykułu, bo ja szczerze mówiąc nie za bardzo. Ktoś powrzucał jakieś liczby bez żadnego kontekstu i wniosków, tylko po to aby wywołać szok i powszechne oburzenie. Oto gwiazdy niszczą środowisko latając – ciekawe czy autor artykułu nigdy nie poleciał samolotem do Mediolanu, Rzymu lub gdziekolwiek indziej. Zamiast wypisywać, że ktoś udając się z  Warszawy do Szczenina wybrał samolot może warto byłoby się zastanowić dlaczego podróż koleją 453 km zajęłaby tej osobie około 7 godzin i napisać o potrzebie modernizacji kolei – najbardziej ekologicznego środka transportu. 

Tona dwutlenku węgla – czy to dużo czy to mało?

Operujemy tu ciągle na wielkich liczbach, jednak napewno mamy problem aby je sobie zwizualizować. Jednostką wymienianą w kółko jest tona dwutlenku węgla – ale właściwie co to oznacza? Gdybyś miała zwizualizować sobie tonę CO2 to o jakich gabarytach byś pomyślała? No to zacznijmy od mniejszych jednostek – 1 metr sześcienny CO2 waży 1,96 kg, tona CO2 to sześcian o bokach długości ok. 8 metrów. Skąd to wiemy? Obliczamy to z masy molowej.

A co z drzewami? Ile trzeba posadzić drzew, aby zneutralizować taką tonę CO2? Tu z pomocą przychodzą nam Finowie, którzy wykonali dokładne obliczenia i badania nad tym zagadnieniem. Otóż: 1 drzewo sosnowe pochłania 6 – 7 kg CO2/rok – aby zneutralizować tonę CO2 potrzebujemy ok. 143 drzew. 1 hektar lasu sosonowego to pomiedzy 10.000, a 16.000 drzew czyli taki las średnio może rocznie zneutralizwać pomiędzy 70, a 112 ton CO2. Średnio zakłada się, że mieszkaniec Polski rocznie produkuje 8 ton śladu węglowego – czyli powinien co roku zasadzić 1136 drzew, aby pozostać neutralnym.

Lataj samolotem, jedź autem, podróżuj pociągiem, ale przede wszystkim myśl. 

Przyjrzyj się proszę infografice pochodzącej z obliczeń Europejskiej Agencji Środowiska, która ukazuje jakie sektory były odpowiedzialne za emisję dwutlenku węgla w Europie w roku 2019 

(https://www.europarl.europa.eu/resources/library/images/20220603PHT32205/20220603PHT32205_original.jpg ). Transport lotniczy to zaledwie 3,8 % w porównaniu z transportem drogowym, który wynosi 20,5 %. Sektor budowlany jest odpowiedzialny za około 40 % produkcji CO2. 

Problemem nie jest tak naprawdę wybranie samolotu, auta motocyklu itp – najważniejszą kwestią jest odpowiedzenie sobie na pytanie: czy naprawdę muszę się ruszyć z domu? Czy ta podróż, którą planuję jest dla mnie rzeczywiście czymś ważnym, wzbogacającym? Wiele osób w naszych czasach podróżuje dosyć bezmyślnie, jadą śladami instagramowych miejsc, selfie spotów, filmów, teledysków, odwiedzają dane miejsca nie dlatego, że jest to ich marzenie, a że to jest modne. Zamiast krytykować latanie samolotami pochylmy się nad ideologią taniego podróżowania lub city breaków. Jeśli jakieś trendy są szkodliwe to właśnie te. Ile artykułów można znaleźć na temat tego jak w ciągu weekendu polecieć, wrócić i zwiedzić miasto. Pytanie – co zwiedzić? Czy podczas takiego wypadu masz czas poznać lokalną społeczność, odwiedzić muzea, dać na sobie zarobić mieszkańcom miejsca, do którego przybyłaś? Najczęściej nie. Wpadasz i wypadasz generując ślad węglowy i tłum. Wycieczki statkiem – cóż powinny być zakazane i szczęśliwie o tym się głośno mówi, choć i tu można znaleźć artykuły nadal promujące tą gałąź turystyki. 

Wmawianie nam, że nasza podróż samolotem na inny kontynent, do innego kraju czy miasta zrujnuje klimat to tak naprawdę skupienie się tylko na wierzchołku góry lodowej i pominięcie całej reszty. Pamiętaj, aby zawsze rozpatrywać dany problem całościowo i wielowątkowo, a przede wszystkim myśleć samodzielnie i weryfikować przeczytane fakty. 

A tak swoją drogą, to z Omio.com spotkałam się pierwszy raz właśnie rok temu podczas podróży po Portugalii – to u nich rezerwowałam bilet autobusowy z Lizbony do Armacao de Pera. Wszystko przebiegło bez zarzutu.

Źródła:

No i co? Mam nadzieję, że ten post Cię zainteresował i pokazał nowe lub nieco bardziej dogłębne spojrzenie na problem latania samolotem, a także wskazał nowe, fajne narzędzie do poszukiwania połaczeń.

A tym czasem zapraszam Cię do polubienia malenowego FP na Facebooku  oraz profilu na Instagramie, gdzie kilka razy w tygodniu pojawiaja się nowe zdjęcia i instastory. Nie chcesz przegapić kolejnego wpisu? Koniecznie zapisz się do Newslettera -> Zapisuję się teraz! 

Może Cię również zainteresować:

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ta strona korzysta z plików cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu i prowadzić działania marketingowe. Czy wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności

Polityka Prywatności
Close