Home EuropaChorwacja Dubrownik mury miejskie – czy warto?

Dubrownik mury miejskie – czy warto?

by Magdalena Krychowska
Dubrownik mury miejskie

Dubrownik mury miejskie – miłość nie od pierwszego wejrzenia

Dubrownik mury miejskie – jedna ze słynniejszym atrakcji, a także jedna z atrakcji, która wywołuje bardzo skrajne opinie. Dlaczego? Po pierwsze cena przechadzki gra duża rolę – jest to jedna z droższych atrakcji Dubrownika. Wielu mówi przereklamowana, bez sensu, strata czasu i kasy. Ale czy na pewno?

W Dubrowniku byłam około 20 razy. Było to jedno z moich wymarzonych miast. Wiele o nim czytałam (polecam Wam Rzeczpospolitą Dubrownicką). Taka perełka, wisienka na torcie. I wiecie co? To wcale nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy pierwszy raz postawiłam nogę w Dubrowniku czułam zawód. Wielki, przeogromny. Zatęskniłam za ukochanym Kotorem i stwierdziłam, że jednak Dubrownik jest zdecydowanie przereklamowany. Miałam ochotę zawinąć się i wracać do Czarnogóry, no ale musiałam czekać na moich turystów. I tak raz, drugi , trzeci, enty odwiedzałam to miasto i powoli oddalałam się od centrum, włóczyłam wąziutkimi uliczkami i powoli zaczynałam je czuć, zaczynałam je lubić. Pewnego razu zdecydowałam się na spacer po miejskich murach i chyba właśnie wtedy zakochałam się w nim na dobre. Dubrownik widziany z tej perspektywy to kompletnie inne miasto.

Jeśli interesują Cię praktyczne informacje o zwiedzaniu Dubrownika – komunikacji miejskiej, parkingach, knajpkach, noclegach  koniecznie przeczytaj mój post Dubrownik – zwiedzanie i noclegi.

Dlaczego warto?

  1. Magiczny świat czerwonych dachów i kominów

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam czerwone dachy i tę specyficzną dla tych terenów dachówkę. To jedne z moich ulubionych pejzaży. Dachy, w oddali morze. Bajka i raj na ziemi. Mogę podziwiać godzinami. A to jest najlepsze miejsce, aby mieć je na wyciągnięcie ręki.

2. Szczegóły, których nie zobaczymy z innej perspektywy

Wiecie, że w obrębie starego miasta są dwa wielkie boiska? Widzieliście restaurację na dachu? Suszące się pranie? Nie? No właśnie, tych szczegółów nie dojrzymy spacerując Stradunem, ani żadną inną ulicą. Można je dojrzeć właśnie z tej perspektywy.

3.  Oko w oko z potęgą murów

Mury miejskie robią wrażenie z każdej perspektywy, jednak gdy wdrapiemy się na górę i zobaczymy skały w dole, cały Dubrownik pod nami, wysokość jaka dzieli nas od ulicy, poczujemy mrowienie w kolanach i lekki zawrót głowy dopiero wtedy prawdziwie możemy poczuć ich potegę.

4. Raj dla fotografów

Lubicie fotografować przez różnego rodzaju okna, bramy, otwory? Obowiązkowo musicie wejść na twierdzę Minczetę i celować w Dubrownik przez jej wąskie okna. Nie lubicie? Zestawienie białych murów, błękitu nieba i morza oraz czerwonych dachów również da Wam spore pole do popisu. Poza tym nie trzeba lawirować między tłumem turystów.

5. Zabytki jak na dłoni

Chcecie sfotografować katedrę, fontannę Onufrego, Stradun, a tu ciągle albo czyjaś głowa, albo ręka. A teraz za blisko, kadr pęka w szwach, teraz za daleko i znowu obca głowa w kadrze. Mury miejskie to idealne miejsce aby po pierwsze przyjrzeć się im na spokojnie, powoli, a po drugie dają możliwość zrobienia naprawdę fajnych zdjęć.

Dubrownik mury miejskie & nocleg – informacje praktyczne

  • długość murów wynosi 1940 m
  • schody, schody i raz jeszcze schody
  • koniecznie miejcie nakrycie głowy i zapas wody, lepiej też unikać południowej pory, słońce naprawdę pali tam niemiłosiernie
  • czas: w zależności od ilości zrobionych zdjęć i wypatrzonych szczegółów minimum godzina
  • po drodze można zdezerterować w połowie drogi – nie polecam 😉
  • ceny: od 2017 roku 150 kun bilet normalny i ulgowy 50 kun
  • godziny otwarcia:
    • 1.11 – 21.03: od 9.00 do 15.00,
    • 1.04 – 31.05: od 8.00 do 18:30,
    • 01.06 – 31.07: od 08.00 do 19:30,
    • 1.08 – 31.09: od 08.00 – 18:30,
    • 1.10 – 31 – 10: od 08:00 do 17.30
  • noclegi, które gorąco Wam polecam to:
    • Pension Panorama – ale uwaga, jest tuż przy samej magistrali. Aby się do niego dostać, trzeba się wspinać, lub z dworca autobusowego zrobić kółko po Dubrovniku. z Dostaniem się i wydostaniem nie ma problemów, bo blixiutko jest autobus. Polecam tym, dla których widoki są ponad wszystko. Dodatkowo bardzo miły właściciel. Wiózł mnie na motorze do lekarza 😉
    • Inne noclegi w Dubrowniku znajdziecie Tu [KLIK] . Jeśli zdecydujecie się, będzie mi bardzo miło jak skorzystacie z tych linków – dostanę mini prowizję od Bookingu. Kolejny grosik na dalsze podróże i zbieranie dla Was informacji 😉 
    • Ja najczęściej nocuję w dzielnicy przy dworcu autobusowym – chyba najlepsza cenowo, dość blisko centrum, blisko dworca aby dostać się na lotnisko, lub wyruszyć dalej  😉 sprawdziłam też te dwa noclegi: Guest House Barbara i Pupo Rooms i są ok 🙂

Jeśli zainteresował Cię temat Chorwacji – zapraszam do innych tekstów o tym kraju.

Spodobał Ci się post? Zostaw po sobie ślad dając lajka lub komentując. Nie przegap następnego wpisu śledząc Okiem Maleny na Facebooku. Do zobaczenia.

33 komentarze

Może Cię również zainteresować:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

33 komentarze

Cook and Love 18 października 2017 - 10:27

Pewnie że warto. Byłam już 5 razy i za każdym razem wracałam przeszczęśliwa! 😛

Reply
Danuta 5 września 2017 - 14:20

Świetna relacja i zdjęcia. 🙂 Z przyjemnością przeczytałam. 🙂

Reply
Aneta 30 maja 2017 - 12:31

Za coś się jednak płaci 🙂 Mi się mury Dubrownika bardzo podobały i uważam, że warto za to zapłacić. Cała Chorwacja systematycznie drożeje i trzeba się z tym pogodzić.

Reply
Iwona (magnes podróży) 29 maja 2017 - 16:55

Miałam okazję być dwa razy w Dubrovniku. Runda dookoła murami tego pięknego miasta zaliczona 😉

Reply
Marta K 29 maja 2017 - 12:20

Jak narazie planuje objechać Polskę. To miejsce będzie na później.

Reply
Aneta Sławek Grenda 29 maja 2017 - 10:28

Tam nas jeszcze nie było, ale wygląda bardzo interesująco. Mury miasta przepiękne, a zdjęcia fantastyczne. Wyjątkowe miejsce, które warto zobaczyć 🙂

Reply
Kasia 29 maja 2017 - 10:18

Widzę, że Ciebie też porwał urok murów Dubrownika. Naprawdę fajnie zobaczyć miasto z niecodziennej perspektywy. Pozdrawiam.

Reply
Karolina z KM we wnętrzu 4 kwietnia 2017 - 23:33

Chciałabym tam pojechać i zobaczyć to miejsce. 🙂

Reply
Celina z Celownik.net 27 lutego 2017 - 12:34

Ja bardzo, ale to bardzo polecam Chorwację ogólnie, z Dubrovnikiem na czele. Sama byłam dość spontanicznie i bardzo miło wyjazd wspominam. Byłam w czerwcu, gdy było prawie czterdzieści stopni – przez 10 dni nie padało, dopiero zaczęło w godzinę wyjazdu do Polski. Sam Dubrovnik jest prześliczny – zresztą, również o nim napisałam na swoim blogu – http://celownik.net/wakacje-na-chorwacji-zivogosce-all-inclusive/

Reply
Samanta 31 stycznia 2017 - 10:38

Ale przepiękne miejsce! W końcu musimy się tam wybrać, bo widzę, że na prawdę warto zobaczyć ; )

Reply
Paulina 30 stycznia 2017 - 19:31

Kocham Chorwację miłością ogromną i marzę o tym, żeby pojechać tam poza sezonem. Szczególnie do Dubrownika, który odwiedziłam tylko raz, bo tłumy były tak nieprzebrane, że ciężko było chodzić po ulicach, że już o miejscu w restauracji nie wspomnę. Jeśli spełnię swoje marzenie, na pewno wybiorę się na mury. Uwielbiam oglądać miasta “od góry”. Dubrownik z tej perspektywy wydaje się przecudowny.

Reply
Justyna Szmuc 15 stycznia 2017 - 13:36

Piękne miasto 🙂

Reply
MariannaInAfrica 10 stycznia 2017 - 12:27

Byłam w Dubrovniku parę lat temu na Wielkanoc, która akurat zbiegła się z tą prawosławną. Trochę turystów było, owszem, ale miasto jest tak piękne i malowniczo położone, że nie przeszkadzali mi zbytnio 🙂 Podoba mi się bardzo pomysł szukania innych punktów widokowych do fotografowania. Inna, ciekawsza perspektywa, i do tego chyba lepiej oddaje czar tego miasta 🙂

Reply
Rykoszetka 10 stycznia 2017 - 12:02

Te czerwone dachy wyglądają pięknie 🙂

Reply
Nancy Irving 6 stycznia 2017 - 16:51

Zgodzę się z Tobą to faktycznie piekne miasto, mi osobiście przeszkadzał trochę tłok. Mysle, że po za sezonem robi duzo przyjemniejsze wrazenie. Odkrywanie miejsc, gdzie kręcono gre o tron to super pomysł na zwiedzenie miasta.

Reply
naszebabelkowo 5 stycznia 2017 - 23:19

Chorwacja marzy mi się od niepamiętnych czasów – i mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane to marzenie spełnić 🙂 Wtedy na pewno o Dubrownik zahaczę 🙂

Reply
smileyprojectpl 29 grudnia 2016 - 16:27

Zainteresował bardzo 🙂 Obym tam kiedyś pojechała!

Reply
Grzegorz Deuter 29 grudnia 2016 - 15:57

Faktycznie świat czerwonych dachów – fajnie wygląda 🙂

Reply
herbacianablog 21 grudnia 2016 - 00:37

Byyyłam! Dubrownik jest fantastyczny. I o ile Kotor, jako najpiękniejszy port w Europie naprawdę zapiera dech w piersiach, to Dubrownik jest niepozorny, nieodkryty, wygląda jak mrowisko, cały czas tętni życiem. Fantastyczny!

Reply
Ania M. 19 grudnia 2016 - 11:34

Bardzo miło wspominam spacer po tych murach, szczególnie właśnie wyłapywanie drobnych szczegółów i podglądanie codziennego życia w mieście.

Reply
Kaś. Klub Kosmetyczny 18 grudnia 2016 - 14:37

Nigdy nie byłam w Dubrovniku, ale przedstawiłaś miejsce cudownie:)

Reply
Mmalena 18 grudnia 2016 - 14:52

Cieszę się, że zachęciłam do odwiedzin. Tylko w miarę możliwości omijaj szczyt sezonu 😉 Myślę, że się nie zawiedziesz.

Reply
PatTravel 17 grudnia 2016 - 18:52

To jest jedno z takim miejsc, które na zawsze kojarzyć będą mi się z moją śp.mamą

Reply
Mmalena 17 grudnia 2016 - 23:06

Ja teraz tym razem też byłam z moją Mamą 🙂 Już dawno chciałam jej pokazać Dubrownik i moją ukochaną Czarnogórę 🙂

Reply
Kasia 17 grudnia 2016 - 18:45

Wspaniałe zdjęcia. Aż chce się tam być. 🙂

Reply
youcancallmeann 14 grudnia 2016 - 21:18

Bardzo podobał mi się Dubrownik, ale nie odważyłam się na zwiedzanie miasta z murów. Widzę, że muszę to nadrobić 🙂 Pozdrawiam!

Reply
Aneta 13 grudnia 2016 - 15:59

Bardzo lubię Dubrownik, ale byłam tam tylko raz. Może się jeszcze kiedyś wybiorę, bo Bałkany mnie zaczarowały.

Reply
Ilona Tomaszewska 13 grudnia 2016 - 10:39

Widoki piękne, te czerwone dachy mają swój urok. Nigdy nie byłam w Chorwacji, ale widzę że można się zakochać:)
Pozdrawiam

Reply
Mmalena 13 grudnia 2016 - 11:02

Chorwacja jest piękna i bardzo zróżnicowana. Dodatkowo czuje się tam słowiańską duszę 🙂

Reply
Katarzyna 13 grudnia 2016 - 10:26

Dziękuję za ten post, mam ochotę raz jeszcze pojechać do Dubrownika i zwiedzić go w zupełnie innej strony. 🙂 Wspaniałe zdjęcia.

Reply
Mmalena 13 grudnia 2016 - 11:03

Dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że będzie ku temu okazja 🙂

Reply
marina 12 grudnia 2016 - 10:47

Dubrovnik jest jeszcze nieruszony z mojej listy, ale kiedys w koncu sie rusze. Jaki miesiac polecasz, aby ominac najwieksze tlumy?

Reply
Mmalena 12 grudnia 2016 - 11:06

Polecam unikać go od drugiej połowy czerwca do początku września. 🙂 W tym roku byłam dwa razy raz na początku czerwca, raz w połowie września i było ok.

Reply

Ta strona korzysta z plików cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu i prowadzić działania marketingowe. Czy wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności

Polityka Prywatności
Close
%d bloggers like this: